czwartek, 9 marca 2017

Jarosław Borszewicz 2.


jest noc
jesteśmy razem

dzieli nas tylko prześcieradło nadziei
w które owijamy się ze strachu przed bólem
zbyt wczesnego przebudzenia

-

Moje serce
coraz częściej przypomina mi
zdrętwiałą rękę.
Niby jest.
Zdrowe i całe.
A jednak nie potrafię wykonać nim
najprostszego gestu.

-

Odezwij się czasem.
Ciekawa jestem, gdzie i z kim teraz umierasz...

-

Nie na takie loty krojono nam skrzydła.

-

- A skąd pan wie, czy ktoś kocha, czy nie? Po czym to poznaje?
- Po deszczu. Jeżeli się budzę i pada deszcz, a ja mówię: "Nic to, że pada", to znaczy, że jestem zakochany.

-

Dobrze, że jesteś, bo wczoraj znowu bolało mnie serce, a ciągle nie mam pomysłu na życie.

-

Było już parę takich miejsc i ludzi - kiedy wydawało mi się, że mógłbym...
To było dawno. 
Ale prawda.

-

Noc jest tą porą, kiedy myśli wszystkich ludzi spotykają się, więc może jesteśmy teraz razem?

-

Nie ma śmierci,
kiedy drugi człowiek
szepcze mi do ucha:
-Jak to dobrze, że jesteś...

-

Tylko skąd wiedzieć o tych wszystkich miejscach, w których ktoś na mnie czeka?

-

- Pamiętasz, co mi wtedy powiedziałaś?
- Dużo mówiłam.
- Powiedziałaś: dobrze, że... - zawieszam głos.
- Dobrze, że jesteś?
- Tak! I widzisz, to było właśnie szczęście. Nieważne, że trwało sekundę, ułamek sekundy. Ale było, rozumiesz? Było.

-

1
tylko przy tobie
mogę leżeć w drewnianym łóżku
i nie myśleć
- jakżesz ono podobne do trumny

2
tylko przy tobie
jestem strumieniem
który nie cierpi na zanik pamięci

3
tylko przy tobie
świat nie rozpada się
na dwadzieścia trzy strony

4
tylko przy tobie
zdarzają się takie kwadranse
w czasie których nie myślę o śmierci

5
tylko przy tobie
umieram wolniej 
ciszej
- po ludzku -.

-

nie odchodź

zabierzesz co najwyżej ciało
ale przecież Reszta
i tak
zostanie ze mną

1
nazostawiałaś siebie
Nieobecna
wszędzie tam gdzie cię nie ma
jest mi ciebie za dużo

2
uwierz mi
Nieobecna
że
musiałem odejść
musiałem odejść
po to 
by przekonać się że byłaś
najmądrzejsza
najpiękniejsza 
najpotrzebniejsza
wybacz
ale gdybym nie odszedł
nigdy bym o tym nie wiedział

3
Nieobecna
odezwij się czasem
ciekawy jestem
gdzie i z kim teraz
umierasz.

-

Jeszcze będziemy 
rozmawiać z Hemingwayem
w ciasnych izolatkach
psychiatrycznych szpitali

jeszcze będziemy 
wchodzić na cokoły
opuszczane pospiesznie
przez gipsowe kukły

jeszcze będziemy
uciekać do schronów
na widok zorzy

jeszcze będziemy
spotykać ludzi
dla których warto by
nie zawisnąć na gałęzi

jeszcze będziemy 
szukać sensu życia
w kropelkach deszczu

jeszcze będziemy
z pianą na ustach
zdobywać fortece
białych motyli

jeszcze będziemy 
zbierać okruszki ziemi
by im przyprawić 
złote aureole

jeszcze będziemy
budować drzewom
mauzolea

jeszcze będziemy 
tracić zmysły
na widok
normalnych ludzi

jeszcze będziemy
walczyć
aby nie zginąć

i ginąć
aby nie walczyć.

-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz